Filia Łomianki
ul. Warszawska 109
05-092 Łomianki

tel. +48 (22) 245 46 47
tel. +48 508 119 358
e-mail: adwokaci@bwkancelaria.pl

Prawo

Prezentujemy fachowe artykuły tematyczne

wtorek, 23 September 2014 11:39

Egzekucja z udziałów w spółce z o. o.

Jednym z praw, z których może zaspokoić się wierzyciel w postępowaniu egzekucyjnym jest wierzytelność przysługująca dłużnikowi z tytułu posiadania udziałów w spółce z o.o. lub akcji w spółce akcyjnej.

Teoretycznie taka możliwość powinna przynieść wierzycielom liczne korzyści, bowiem często dłużnicy prowadzą działalność w formie spółek kapitałowych, których są wspólnikami, po to by uniknąć egzekucji z własnego majątku. W takich przypadkach z reguły ich jedynym składnikiem majątku są właśnie udziału lub akcje.

Po ustaleniu, że dany dłużnik ma udziały w konkretnej spółce z o.o., wierzyciel może zainicjować postępowanie egzekucyjne dotyczącego tego składnika majątku przed komornikiem. Komornik dokonuje zajęcia tych udziałów, wzywając spółkę do zaniechania wypłacania na rzecz dłużnika jakichkolwiek świadczeń pieniężnych przysługujących mu z faktu bycia wspólników (np. dywidend). Informację o zajęciu udziałów komornik przesyła do sądu rejestrowego, w którym prowadzone są akta rejestrowe danej spółki. Informacji takiej nie wpisuje się do rejestru przedsiębiorców, zatem nie jest ona widoczna w odpisie z KRS. Sąd przyjmuje do akt rejestrowych spółki pismo od komornika, wydając stosowne postanowienie.

W orzecznictwie pojawiło się zagadnienie jakie konkretnie uprawnienia przysługują wierzycielom z tytułu zajęcia udziałów. Wiadomo bowiem, że bycie wspólnikiem sp. zo.o. wiąże się nie tylko z uprawnieniami do otrzymywania świadczeń pieniężnych jak np. prawa do dywidendy lub uprawnienia do uczestniczenia w podziale likwidowanego majątku, ale i uprawnia wspólnika np. do udziału w zgromadzeniu wspólników oraz do głosowania na tym zgromadzeniu lub do kontroli działalności spółki przez przeglądanie ksiąg i dokumentów spółki, sporządzania bilansu dla swego użytku lub żądanie wyjaśnień od zarządu.

Zgodnie z art.  9102 k.p.c.:

§ 1. Z mocy zajęcia wierzyciel może wykonywać wszelkie uprawnienia majątkowe dłużnika wynikające z zajętego prawa, które są niezbędne do zaspokojenia wierzyciela w drodze egzekucji, może również podejmować wszelkie działania, które są niezbędne do zachowania prawa.

§ 2. Jeżeli zachodzi potrzeba realizacji innych uprawnień wynikających z zajętego prawa niż wymienione w § 1, sąd na wniosek dłużnika lub wierzyciela albo z urzędu ustanowi zarządcę. Do zarządcy stosuje się odpowiednio przepisy o zarządzie w egzekucji z nieruchomości.

Wskazówki co do wykładni ww. przepisu zawiera uchwała SN z 14.09.2005, III CZP 57/05, w której sąd stwierdził, że „Z mocy egzekucyjnego zajęcia udziałów dłużnika w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością wierzyciel nie może wykonywać uprawnień do uczestnictwa w zgromadzeniu wspólników i do głosowania nad uchwałami podejmowanymi przez wspólników.”

W uzasadnieniu ww. orzeczenia SN wskazywał, że  „o ile przyznanie wierzycielowi możliwości wykonywania uprawnień zwanych tradycyjnie prawami majątkowymi jest w pełni uzasadnione celem zajęcia udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, o tyle przyznanie wierzycielowi takiej możliwości co do uprawnień określanych mianem praw organizacyjnych, korporacyjnych, osobistych lub niemajątkowych nie miałoby takiego uzasadnienia i godziłoby zarazem w godne ochrony interesy wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością; zarówno tego z nich, którego udziały zostały zajęte, jak i pozostałych.
Wierzyciel uzyskując z mocy zajęcia możliwość wykonywania także uprawnień do uczestniczenia w zgromadzeniu wspólników i głosowania nad uchwałami mógłby znacząco ingerować w działalność spółki, a nawet zagrozić jej bytowi. Jeżeli bowiem samo zajęcie udziałów podlega kontroli sądu w wyniku skargi na czynności komornika, to będące jego następstwem akty wykonywania przez wierzyciela tzw. uprawnień organizacyjnych nie podlegałyby specjalnej kontroli sądu. W rezultacie, istniałaby niezrozumiała dysproporcja pomiędzy ochroną przysługującą dłużnikowi w razie sprzedaży zajętych udziałów i w razie mogącego prowadzić do porównywalnych pod względem dolegliwości dla dłużnika skutków wykonania przez wierzyciela tzw. uprawnień organizacyjnych. W stanie prawnym, na tle którego wyłoniło się rozpatrywane zagadnienie prawne, o sprzedaży zajętych udziałów decydował sąd, a jego postanowienie w tym względzie podlegało zaskarżeniu zażaleniem (art. 908 § 1 w zw. z art. 909 KPC), według zaś nowego stanu prawnego obowiązującego od 5.2.2005 r., sprzedaży zajętych udziałów dokonuje komornik, w zasadzie w drodze licytacji, a na udzielone przez niego przybicie osobie oferującej najwyższą cenę przysługuje skarga do sądu; z kolei postanowienie sądu wydane na skutek skargi podlega zaskarżeniu zażaleniem (art. 870 w zw. z art. 9116 i 9117 KPC).”

W praktyce zatem samo zajęcie przez komornika udziałów dłużnika tylko pozornie zabezpiecza interesy wierzyciela. Jeżeli nie może on brać udziału w zgromadzeniach wspólnika ani tym bardziej na nich głosować, to dłużnik wraz z innymi wspólnikami mogą przeznaczać dywidendę na dalszy rozwój spółki, zamiast zarządzić jej wypłatę.

Wierzyciel nie może temu przeciwdziałać skutecznie w drodze powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały, które ma prawo wnieść na mocy art. 9102 § 1 k.p.c. (tak: wyrok SN z 30.01.2009 r., II CSK 355/08). Takie powództwo można bowiem wytoczyć w terminie miesiąca od dnia otrzymania wiadomości o uchwale, lecz nie później niż w terminie sześciu miesięcy od dnia powzięcia uchwały. Jeżeli –zdaniem judykatury – wierzycielowi nie przysługują uprawnienia do wglądu do dokumentów spółki, to nie ma on praktycznie szans ustalenia czy dana uchwała zapadła, dopóki nie zostanie ona przedłożona do akt rejestrowych spółki, o czym wierzyciel również nie jest informowany.

Zatem, w sytuacji, gdy wierzyciel nie poweźmie informacji o fakcie podjęcia danej uchwały w ww. stosunkowo krótkim czasie, nie będzie miał praktycznie możliwości jej zaskarżenia, nawet w sytuacji gdy byłby w stanie ponieść koszty takiego postępowania.

Zajęcie udziału nie oznacza również, iż dłużnik nie może tym udziałem rozporządzić np. poprzez sprzedaż. Taka umowa będzie ważna, a jedynie przy wierzycielu pozostaną uprawnienia majątkowe związane z udziałem (wyrok SA w Łodzi z 23.08.2012 r., I ACa 593/12). Jeżeli nabywca udziału nie wie o zajęciu lub działa w złej wierze, to w praktyce i tak będzie pobierał dywidendy dopóki wierzyciel nie uniemożliwi mu takiego działania poprzez wszczęcie postępowania sądowego, którego koszt – przynajmniej tymczasowo – będzie spoczywał na wierzycielu.

W konsekwencji, należy uznać iż wobec braku realnych korzyści z zajęcia udziału, wierzyciel winien skorzystać z możliwości egzekucyjnego zbycia udziału. I tu pojawiają się dalsze problemy.

Przede wszystkim w celu sprzedaży udziałów komornik powołuje biegłego, ażeby ten oszacował ich wartość. Koszt opinii biegłych w takich sprawach jest znaczny i czasem może okazać się, że przekracza on wartość konkretnych udziałów. Koszt ten przynajmniej tymczasowo obciąża wierzyciela.

Kolejny problem to znalezienie kupca. Udziały nie są powszechnym przedmiotem obrotu, a jeżeli ich ilość stanowi mniejszość wszystkich udziałów w spółce to nie będą atrakcyjnym nabytkiem dla osoby niezwiązanej dotąd z jej działalnością.

Powyższa argumentacja świadczy o tym, iż aktualnie uregulowania dotyczące zajęcia udziałów w spółce z o.o. w trybie postępowania egzekucyjnego są niepełne i nie dają realnych korzyści wierzycielom.